Pamiętam jak dziś film, który wywrócił moje życie do góry nogami. Porzucając niedojrzałe marzenia o zostaniu astronautą, w okolicach drugiej klasy szkoły podstawowej postanowiłem definitywnie, że zostanę zawodowym snajperem. Do wszystkiego przekonał mnie Jude Law, który we Wrogu u bram likwidował kolejnych żołnierzy celnymi strzałami w głowę.

Dwa lata później, w moim przekonaniu o byciu idealnym materiałem na żołnierza utwierdziła mnie tylko sprawność z jaką pozbawiałem życia nazistów w Call of Duty (do teraz, gdy przypomnę sobie misję w domu Pawłowa mam ciarki na plecach). Wtedy wszystko stało się dla mnie jasne. Aż 9 lat musiałem czekać na poczucie swojego powołania do bycia strzelcem wyborowym.

Cóż, od tamtego czasu minęło już dobrych kilka lat. Snajperem niestety nie było mi dane zostać, a mój kontakt z bronią ograniczył się do strącania puszek z wiatrówki z dużo gorszymi wynikami niż  przed laty w wirtualnych ruinach Stalingradu. Mimo, że snajperem nie zostałem, to resztki dziecięcych marzeń mimo wszystko pozostały.

Jest w byciu strzelcem wyborowym coś tajemniczego, co czyni ten fach fascynującym. Jest w nim coś z legend o Robin Hoodzie, coś z komiksowych historii o superbohaterach. Wszystko to, podkoloryzowane między innymi przez kino, czyni snajpera postacią nieomal nadludzką.

Nie jestem pewien czy ktoś oprócz mnie ma zamiłowanie do tak zawężonej kategorii filmów, ale oto przed Wami prawdopodobnie jedyna w swoim rodzaju…

Lista dziesięciu najlepszych filmów snajperskich, które musisz zobaczyć:

 

1. Wróg u bram (2001)enemy_at_the_gates_ver1

To właśnie od perypetii towarzysza Zajcewa zaczęły się moje niespełnione (jak na razie) marzenia o zostaniu snajperem. To od Jude Law uczyłem się tajemnic tego fachu, to Annaud okazał się moim ulubionym nauczycielem historii i dzięki niemu o bitwie pod Stalingradem czytałem wszystko, co wpadło mi w ręce. Przez długi czas Wróg u bram stanowił dla mnie wyznacznik dramatu, filmu historycznego, wojennego, a co najważniejsze, filmu snajperskiego. To niedościgniony ideał, który był i wciąż jest absolutnie nie do przebicia.

2. Strzelec (2007)shooter

Tutaj już mamy do czynienia z prawdziwym kinem sensacyjnym. Dzieją się w Strzelcu momentami rzeczy totalnie niebywałe (jak przystało na film o snajperze). Aby udowodnić widzowi swoje umiejętności strzeleckie, główny bohater wchodzi na takie himalaje swojego fachu, że momentami robi się mocno bajkowo. Zarówno scena otwierająca jak i finałowa to już klasyka kina snajperskiego. Oprócz tego są tu malownicze zdjęcia i niemniej malownicza Kate Mara (znana m.in. z House of Cards).

3. Snajper (1993)lItI4kCPlic5gr7QP7UZHUw8x07

Specjalnie ostatnio odświeżyłem sobie ten film, żeby sprawdzić, czy robi takie wrażenie jak kiedyś. Niestety, trochę się zestarzał. Mimo to, Snajper to chyba pierwszy film w historii kina, który jest czysto „snajperski”. Po pierwszej części filmu powstały dwie kolejne, które niestety nie trzymają już poziomu pierwowzoru. Snajper to absolutna klasyka. To zestawienie po prostu nie może się bez niego obyć.

4. JFK (1991)6900072.3

Okoliczności zamachu na J.F. Kennedy’ego pewnie już na zawsze zostaną jedną z największych tajemnic powojennego świata. Tę właśnie tajemnicę stara się wyjaśnić Oliver Stone w filmie JFK. Czy snajper był jeden czy dwóch? A może trzech? Czy wszystkie rany, które odniósł Kennedy mogły zostać zadane z szóstego piętra składnicy książek, w której rzekomo znajdował się Lee Harvey Oswald? I czy wreszcie sam Oswald był w stanie dokonać tego zamachu posługując się uszkodzoną bronią i będąc kiepskim strzelcem? Film naprawdę daje do myślenia.

5. Jarhead (2005)jarhead_ver2_xlg

Film opowiada o snajperze, ale trudno go przyrównać do reszty zestawienia. Główny bohater ani razu nie oddaje strzału przez całe 2 godziny filmu. Mimo to, jest w Jarheadzie jedna z lepszych, trzymających w napięciu scen snajperskich. Spodziewając się rozwałki niewiele się dostanie w zamian – bliżej temu filmowi do Czasu Apokalipsy (do którego niejednokrotnie się odnosi) niż do Wroga u bram.

6. Telefon (1998)phone_booth

Telefon nie jest filmem wybitnym, ale z pewnością w historii kina snajperskiego przejdzie do annałów. Bowiem liczą się tu tak naprawdę dwaj bohaterowie – Stu Shepard, krętacz i oszust, uwięziony w budce telefonicznej i tajemniczy snajper, który trzymając go na celowniku pozwoli mu ją opuścić tylko pod pewnym warunkiem. Joel Schumacher stworzył bardzo zgrabny thriller, który nie dość, że jest pomysłowy fabularnie, to doskonale trzyma w napięciu.

7. Hurt Locker (2012)the-hurt-locker1

Mimo, że Hurt Locker jest filmem o saperach, to znajduje się w nim najlepsza scena snajperska w historii kina. Prawdopodobnie w okresie mojej fascynacji towarzyszem Zajcewem i jego niebywałymi umiejętnościami strzeleckimi moja ocena byłaby zupełnie inna. Nie ma tu nadludzkiej precyzji, nie ma obrywania kończyn pojedynczymi strzałami, nie ma tu też działania w pojedynkę. W Hurt Lockerze można zobaczyć prawdziwą dolę strzelca wyborowego bez żadnego cukru polegającą głównie na ciągłej współpracy i niebywałej cierpliwości. 

8. Żywe tarcze (1968)z

Żywe tarcze są z pewnością jedną z mniej znanych pozycji z wymienionej dziesiątki, ale mimo to są świetnym, pełnym suspensu thrillerem. Film opowiada równolegle o samotnym snajperze, który wpada w szał zabijania i aktorze odchodzącym na emeryturę (w tej roli słynny Boris Karloff), który zamierza pożegnać się ze swoimi fanami podczas premiery najnowszego filmu. Film Bogdanovicha nie zestarzał się i wciąż robi spore wrażenie, a kilka scen na długo zapada w pamięć.

9. Snajper (2009)Sniper-2009

Snajper z 2009 to kolejny niezbyt znany w Polsce film, mimo że snajperski jest od początku do końca. Policyjny snajper w wyniku omyłkowego zastrzelenia zakładnika zostaje zamknięty w więzieniu. Po odsiedzeniu wyroku chwyta znów za karabin snajperski i postanawia zemścić się na kolegach z zespołu. Fabuła filmu prowadzona jest w iście „skośnookim” stylu, co dla fanów filmów typu Raid będzie doskonałą zabawą. Dla mnie momentami trochę nie do przełknięcia, ale jak się przymknie oko, to zabawa jest przednia.

10. Sto na sto (2001)oc8Fr

Ten film to moje najnowsze odkrycie i absolutny must see dla fanów snajperskiego kina. Sto na sto przeszło w Polsce bez żadnego echa, a jest bez wątpienia najbardziej oryginalnym filmem w całym gatunku. Nie jest to bezmyślna rąbanka, ale poważny i przemyślany dramat społeczny z karabinem snajperskim w tle. Sto na sto to film bardzo mocno osadzony w bałkańskiej kulturze, rozprawia się z problematyką powojenną byłych krajów Jugosławii. To po prostu trzeba zobaczyć!

 

Z żołnierskim pozdrowieniem,

podpis

 

zdjęcie: commons.wikimedia.org
Tagi: ,
  • JimMoriarty

    Miałem identycznie ! Uwielbiałem książkę Czerwińskiego, znałem większość taktyk snajperskich, optykę , karabiny i samych snajperów. Z czasem to jednak mineło, ale chętnie wrócę do tej tematyki poprzez polecone przez Ciebie filmy. Dzięki !

    • Ooooo, miło mi, że nie jestem osamotniony w swoich zainteresowaniach. W pierwszej kolejności polecam zwłaszcza „Sto na sto”, film naprawdę dobry, a praktycznie anonimowy. 🙂