Jakiś czas temu na Fejsbuniu zapowiadałem spore zmiany – 5 maja, linkując jedną z notek napisałem: „na blogu zapowiadają się duże rzeczy – bardzo duże”.  Nie mówiłem w czym rzecz, bo sam jeszcze nie wiedziałem co to będą za zmiany – po prostu przyszedł na nie czas. Denerwował mnie szalejący interfejs blogspota, znikające i pojawiające się znikąd notki i zrobiony przeze mnie na kolanie szablon. Ta platforma jest dobra na sam początek, żeby posmakować blogowania, później już tylko nieprzerwanie wkurza swoimi humorami. Potrzebowałem solidnego minimalizmu, prostoty i elegancji w jednym. Marzył mi się blog, na którego w końcu będę mógł patrzeć z rozkoszą.

Doszedłem do wniosku, że jeśli będę w nim cokolwiek zmieniał, to oddam go tylko w ręce profesjonalistów. Okazało się, że w tej dziedzinie mistrzowie są tylko jedni. Gdy pierwszy raz pisałem maila do Piotra z sixbox.es chyba sam nie wierzyłem, że to się uda, a co najważniejsze – trudno mi było sobie wyobrazić jak podołam finansowo z pokryciem kosztów projektu nowego wyglądu bloga. Jak dobrze, że pierwszy wybór okazał się tym najlepszym – sixbox.es nie mają sobie równych.

stronadawna

Blogspotowy wygląd Damrathisation (01-04-2013)

Zmiana samego szablonu z pozostawieniem tego samego nędznego logo byłaby samobójstwem więc zdecydowałem się na pełną identyfikację wizualną i dałem chłopakom wolną rękę. Niedługo musiałem czekać na efekty pracy, które mnie zupełnie zachwyciły. Pełen profesjonalizm i zwłaszcza (niewyczerpana chyba) cierpliwość Piotra była niesamowita. Wymiana maili w okolicach 2 w nocy dotycząca tej czy innej kreski w logo czy czcionki notek była standardem.

Tak już mam, że pisanie notki zaczynam od przygotowania zdjęcia tytułowego. Tak samo jest z przygotowaniem szablonu – najpierw robimy logo. Nie miałem konkretnych wytycznych – miało być po prostu minimalistycznie i estetycznie. Poprzedni emblemat na blogspocie był po prostu brzydki i niezbyt czytelny. Po kilku propozycjach wygrało logo najprostsze i, gdy teraz na nie patrzę to wiem, że było najlepszym wyborem z najlepszych.

Jestem zwolennikiem blogów jednokolumnowych, wypranych ze wszelkich bezsensownych bajerów, których nikt nie używa. Prawa kolumna z poprzedniego bloga od razu była skazana na zniknięcie w pierwszej kolejności. Zbyt duża wtyczka fejsbuka, wyszukiwarka i pasek z popularnymi postami były na tyle zbędne, że ich nieobecność wychodzi jedynie na plus. Teraz mamy jedną kolumnę i równouprawnienie w socialach, bo oprócz FB  są buttony z Twitterem, Google + i RSS. Do wszystkiego teraz jest łatwy i piękny dostęp w formie paska wysuwającego się z góry.

damrathsda

To byli czasy! Stare dzieje. (05-12-2012)

Jeśli chodzi o hosting wybór również mógł być tylko jeden – zenbox.pl. Oferta zenboxa idealnie trafia w moje potrzeby, rozliczamy się nie za użyty transfer, a za liczbę unikalnych użytkowników. Samą domenę także kupiłem przy zakupie hostingu na stronie. Co więcej, z zenboxowego hostingu korzysta już kilku solidnych blogerów, którzy polecają ich usługi – w takim gronie naprawdę można się poczuć like a boss. Z osławionego helpdeska jeszcze nie było mi dane skorzystać – całe szczęście. Jak stawiać bloga to na zenbox.pl – amen.

Mam nadzieję, że nowa odsłona Damrathisation wam się podoba. Jeśli macie jakieś uwagi, propozycje albo chcecie po prostu dać upust swoim zachwytom i zasypać komplementami chłopaków z sixbox.es to zapraszam do komentarzy.

Testujcie, komentujcie i cieszcie się razem ze mną!