Do napisania tej notki zainspirował mnie bydgoski seans „Jesteś Bogiem”. Taki wysyp kinowego plebsu jeszcze nigdy mi się nie przydarzył. Niemniej jednak, jest to sekta stale rosnąca w siłę i pozyskująca coraz większą rzeszę wyznawców. Czas pokazać im gdzie ich miejsce.

ticket

1. BILET

Nie bez powodu, ignorancie, dostajesz bilet na konkretne miejsce w konkretnym rzędzie. Masz nawet ten luksus i możesz sobie wybrać je podczas zakupu przy kasie. Więc proszę uprzejmie, acz stanowczo – posadźże swoje niedouczone dupsko tam, gdzie powinieneś. Jak nie możesz znaleźć, to weź ze sobą psa przewodnika – on znajdzie za ciebie.
Nie, miejsce obok nie jest też miejscem na twoją kurtkę, żarcie, torbę, zakupy, whatever!

popcorn

2. JEDZENIE & PICIE

Ok, kupiłeś już bilet. Teraz pewnie pójdziesz zakupić sobie litrowe wiadro coli (bo przecież film aż 1.5 godziny trwa!) i drugie wiadro popcornu. Błagam, jedz tak, żebym nie musiał tego czuć, ani słuchać! Nie możesz się oprzeć odorowi nachosów w sosie serowym? Usiądź z boku, nakryj się kocem, zjedz przed seansem, ale nie próbuj siadać obok mnie – strzelam bez ostrzeżenia.

Na „Jesteś Bogiem” plebs posunął się krok dalej i przez cały seans w sali śmierdziało, jak w gorzelni. Po wyjściu na prawie każdym siedzeniu leżała flaszka po wódce lub puszka po piwie – myślałem, że po wyjściu będą ich ładować do wagonów i zsyłać do kamieniołomu, ale obsługa kina nie zadziałała i plebs w poczuciu bezkarności rozszedł się do swoich szałasów.

silence1

3. POGAWĘDKI

Bardzo rozśmieszyła cię scena w oglądanym właśnie filmie, a może chcesz się podzielić ze swoimi znajomymi spostrzeżeniami? Przecież wiesz, że mam to w dupie… Rób to tak, abym nie musiał tego słuchać. Zachowuj się tak, jakby ciebie nie było. Absorbujący, idiotyczny chichot, czy denerwujący głośny śmiech są niedopuszczalne i karane chłostą – bez wyjątku! Jeżeli chcesz się kretyńsko pośmiać lub powymieniać przemyśleniami ze swoim kompanem, zamknijcie aparaty gębowe i zaczekajcie do końca filmu. Wtedy będziecie mogli się śmiać z każdej sceny po kolei i każdą dogłębnie analizować.

Jeżeli film ci się nie podoba i chcesz wyjść, nie musisz dzielić się tym z całą salą. Uwierz mi nieuku – wszyscy mają to w dupie.

phone

4. GADŻETY

Masz ze sobą w kinie swojego ukochanego smartfona, ipada, latarkę lub cokolwiek co świeci albo emituje dźwięk? Wyłącz to zanim wejdziesz na salę! To, że go wyciszysz albo włączysz tryb samolotowy, kretynie, nie zmieni faktu, że będziesz swoim cudem techniki świecił podczas odpisywania mamie na smsa. Rozmawianie przez telefon w trakcie seansu karane śmiercią.

higiena

5. HIGIENA

Ile już razy przyszło mi siedzieć nieopodal śmierdzącej pachy jakiegoś kloszarda. Zamiast kupowania popcornu i coli odrobinę zaoszczędź, zakup sobie mydło i się porządnie umyj. Szczytem dzielenia się z resztą sali wonią swojego spracowanego ciała jest zdejmowanie butów podczas seansu. Z pewnością, ani jeden gość kina nie ma ochoty wąchać twoich skarpet.  Jeżeli jesteś w Japonii – proszę bardzo. Jeżeli nie, obejrzyj film u siebie w domu, choćby i nago lub nabij się na pal.

Czy dopisalibyście coś do listy?

Na koniec bardzo ciekawy pomysł londyńskiego Prince Charles Cinema – kinowi ninja:

źródła zdjęć: digitaltrends.combloody-disgusting.com, zenrevolution.wordpress.com, coloribus.com, digitalnewsroom.co.uk, archive.epica-awards.com
Tagi: ,